SZKOŁA MAKIJAŻU – część I

Zapraszam wszystkie HELANKI na nowy cykl artykułów, których zadaniem jest przybliżenie produktów z linii I Colori di Helan oraz porady praktyczne jak ich używać.

 

Dziś zaprezentuję Wam Makijaż NUDE, czyli taki, którego nie widać, a jednak jest. Święci on triumfy na światowych pokazach mody. Jest bardzo popularny wśród celebrytek. Daje twarzy delikatny, młodzieńczy, świeży wygląd i z pewnością każda
z nas będzie czuła się w nim rewelacyjnie. Wykonanie takiego makijażu zajmie jedynie 5 minut.

  1. Nakładamy podkład Nawilżający Krem Koloryzujący z serii 82CC w odcieniu najbardziej zbliżonym do cery. Jeżeli masz niedoskonałości skóry, zastosuj punktowo Matowy Korektor w sztyfcie 82CT1 lub Wygładzający Korektor w płynie 82CT2.
  2. Delikatnie matowimy skórę przy użyciu Pudru Prasowanego 82CP.
  3. Następnie delikatnie zaznaczamy kości policzkowe Bronzerem Terra Cotta 82TC.
  4. Na powieki nakładamy cień do powiek: kolor Rosa chiaro z palety 8201 lub Malva z palety 8202. Nakładamy na niemal całą powiekę ruchomą, rozciągamy na zewnątrz, stosujemy również na dolnej powiece. Cień można nałożyć opuszkami palców aby uzyskać delikatniejszy efekt.
  5. Tuż pod łukiem brwiowym nakładamy i rozcieramy odrobinę Fluidu Rozświetlającego 82I1 lub 82I2, kolor wybieramy w zależności od karnacji i stopnia opalenia twarzy. Niwelujemy w ten sposób granicę między cieniami
    a skórą powieki nieruchomej.
  6. Zagęszczamy linię rzęs brązową kredką Eyeliner Pencil 81K24, dolną i górną powiekę.
  7. Rzęsy tuszujemy delikatnie Maskarą 82KM.
  8. Przy nieregularnych brwiach cienkimi kreskami zagęszczamy i nadajemy im kształt używając Eyebrow Pencil 82KS.
  9. Na usta aplikujemy błyszczyk z serii 82GS1 lub z serii 82GG1. Idealnie również będzie pasować tu Naturalna Pomadka Organiczna 82RB1 LUB 82RB2.

 

PAMIĘTAJCIE, w makijażu NUDE zakazane są wyraziste kreski na brwiach
i powiekach. Zamiast kryjącego fluidu, który może dać efekt maski, stosujemy kremy koloryzujące. Stosujemy odcienie jasne, delikatne, pastelowe: cieliste róże, cappuccino, cynamon.

Jedna myśl nt. „SZKOŁA MAKIJAŻU – część I

Dodaj komentarz